Marketing

Od czego rozpocząć promocję swojego biznesu?

Siedząc w domu, w przerwie od pracy, czasem zauważamy, że za mało zarabiamy. Często zastanawiamy się, w jaki sposób dorobić, by zwiększyć poczucie bezpieczeństwa, bo teraz praca nie wydaje się taka pewna, bo firmy mają trudności z wypłacaniem pensji na czas, albo kontakt jest w jakimś stopniu utrudniony. Bardzo często pojawia się myśl stworzenia własnego biznesu. Istnieje dużo materiałów jak uruchomić własny biznes, jak minimalizować koszty prowadzenia działalności, a nawet „super i hiper rozwiązania, które bez pracy zaczną generować pieniądze”.

Choć z dużą częścią takich informacji nie zgodziłbym się, wręcz uważam, że ma to więcej dziur niż ser szwajcarski, tak w przypadku, jak czyny są szybsze niż zastanowienie się, podzielę się własnymi przemyśleniami i doświadczeniami.

Firma – każda forma działalności wymaga inwestowania, często płacenia nawet za sam fakt istnienia. W Polsce jest to ZUS, który płaci się nawet, jak nie ma firma żadnego przychodu. Tego nie da się uniknąć. Można próbować firmę prowadzić w formie start-up i zrzucić cały proces opłacania (i minimalizacji kosztów do drobnych kwot) na firmy, projekty oferujące tego typu rozwiązanie. Nie ma sposobu na nie płacenie. Jest to „oczywisty fakt”, ale dość często pomijany w wielu prezentacjach oferujących „zarabianie w domu”.

Biznes – sam fakt posiadania firmy, nie daje możliwości zarabiania. Trzeba najpierw wykonać jakiś produkt lub usługę, za które ściągać będziemy należności. Samo znalezienie obszaru, w którym jesteśmy dobrzy nie znaczy, że klienci zaczną walić do nas drzwiami i oknami. O tym niemalże zawsze poradniki zapominają wspominać.

Promocja – by ściągnąć do nas zainteresowanych, potrzebujemy wyróżnić się na tle innych, a zazwyczaj konkurencji nie brakuje, a niekiedy jest ona duża. W biznesie panuje prosta zasada: „jak coś ma być dobrze zrobione, zrób to sam”. Nie możemy liczyć na znajomych nawet, jak oferują się z pomocą. Zazwyczaj nie mamy też budżetu na zlecenie promocji zewnętrznym firmom i sami musimy znaleźć sposób pozyskiwania zleceń.

Taki „oczywisty” wstęp, dla niektórych może wydawać się zbędny, ale brak zrozumienia, tych trzech punktów stanowi większą część problemu w przyszłym rozwoju, czy nawet utrzymaniu funkcjonowania firmy. Wiele osób zakłada działalność gospodarczą nie wiedząc o kosztach, jakie trzeba ponosić co miesiąc, kwartalnie lub rocznie. W przypadku pomysłu na oferowanie usług, który jest „żywcem” ściągnięty od innych, bardzo często nie mamy pojęcia o całym procesie tworzenia i staramy się w to „wgryźć” wykonując pracę dla klientów. Wtedy klienci są niezadowoleni i cierpi na tym cała branża. W przypadku promocji zwykle firmy konkurują cenami i niekiedy ceny są tak zaniżone, że nawet będąc hurtownikiem powstaje szok, w jaki sposób taka cena może mieć miejsce. Naturalnym jest, że nowe firmy próbują pozyskać zlecenia ukrywając brak doświadczenia czy umiejętności, nie zwracając uwagi na to, że zlecenia podwykonawcze, czy doszkalające otrzymać mogą właśnie od konkurencji.

„Nie jest to mój problem”, „To nie jestem ja”, „Nie ma to znaczenia” – takie stwierdzenie powoduje nie tylko ciche zezwolenie na tego typu działania, ale obojętność, na to, że sami możemy spotkać się z takim wykonawcą, nie wiedząc o tym. Dotyczy to każdego biznesu, nie tylko cyfrowego, ale również usług fizycznych. Na początku pandemii musiałem zmienić adres i zamiast skorzystać z firmy typu https://przeprowadzkiwarszawa.net/ wybrałem firmę najtańszą, która w końcu nie wykonała kursu „z braku dostępnych samochodów w dniu dzisiejszym” i musiałem skorzystać z pomocy znajomych. Głównie z powodu braku kapitału na droższego przewoźnika, ale jak się okazało, różnica w cenie nie była aż tak wielka.

Każdy medal ma dwie strony, jak i krawędź. W przypadku firm, które na szybko próbują się zadomowić i pozyskiwać zlecenia, znaczna część chce to robić zgodnie z własnymi zasadami i sumieniem. I do takich właśnie firm chcę skierować krótką notatkę, która – mam nadzieję – pozwoli Wam znaleźć swój własny sposób działania. Będąc częścią rynku, a nie będącą piranią, która wszędzie wyczuwa krew.

Nim założy się firmę, pierwszym krokiem jaki powinno się wykonać w tym celu, jeśli posiada się już ogromny zapał i optymizm, jest wybór działalności. Jeśli firma jest niezbędna – bo nie zawsze jest potrzebna – wybranie formy rozliczania, czy to ryczałtowe (stawki podatku są niższe, ale w skali roku można zarobić do określonej kwoty, nie można też odliczyć większości kosztów), lub liniowe. Kiedy myślimy długofalowo i mamy pewność zleceń np. obecna firma dostarcza nam „na dzień dobry” zlecenia i nie są one w małej ilości bądź kwocie, to lepszym rozwiązaniem byłoby uruchomienie firmy w formie spółki, która generuje nam obciążenia np. przy spółce z o.o. opłacamy podatek dochodowy 2 razy, ale przy dużych kwotach jest to bardziej opłacalne, niż płacenie podatku dochodowego drugiego poziomu przy jednoosobowej działalności gospodarczej. Więc już przy tym kroku wymagane jest zastanowienie się i ew. przeliczenie.

Nim samą firmę się uruchomi, niezbędna jest wiedza, co chcemy wykonywać. Sama ta decyzja niejednokrotnie ułatwia podjęcie decyzji o formie działalności, ale również daje możliwość sprawdzenia, czy na rynku istnieją szanse dla kolejnej firmy. Tu poniekąd nie jest ważna gwarancja jakości, ale przede wszystkim nasze „znajomości” i miejsca, gdzie np. ogłoszeń jest dużo, a nawet znalezienie fraz w wyszukiwarce internetowej, które nie są wykorzystywane przez konkurencję. Właśnie takie okienko znacząco potrafi pomóc przy promocji. Równie istotne co kontakty, jest posiadanie budżetu, bo bez niego wszystkie prace musimy wykonywać samodzielnie, a niekiedy bez posiadania kapitału nie mamy możliwości zatrzymania potencjalnego klienta na chwilę, by ten mógł się zastanowić. Każdy produkt, czy usługa posiada cechy, które trzeba w odpowiedni sposób wypromować. Często działania te są zbiorcze dla całej branży.

Wiemy, co będziemy wykonywać oraz znamy formę działalności. Nim przystąpimy do realizacji tych kroków, niezbędne jest rozeznanie się jak wygląda potencjalny rynek. Tu niemal każdy sięgnie do wyszukiwarki internetowej, ale samo to działanie nie pokaże skali rynku, a nawet nie pokaże ilości konkurujących firm, tylko wyniki dla poszczególnego wyrażenia.

Jeśli chcemy zmierzyć, jak dużo posiadać będziemy przeciwników, należy sięgnąć na start po dwa narzędzia:

  1. Google AdWords – posiadanie narzędzia sugerowania słów kluczowych i pokazuje średnią ilość wyszukiwania wyrażenia. To pozwala oszacować wielkość rynku oraz poznać wyrażenia podobne. Też sumowanie ilości wyszukiwania dla wielu fraz jest niepoprawne i najlepiej przyjąć największą ilość szukanej z grupy fraz. Czyli mając frazę „przeprowadzki” i „przeprowadzki warszawa” nie sumuje się ilości, ale traktuje się wyrażenie „przeprowadzki warszawa” jako ilość zawartą we frazie „przeprowadzki”. Naturalnie wynik zostanie zaniżony, ale jest to lepsze niż posiadanie zawyżonych oczekiwań.
  2. Google Trends – narzędzie, która pozwala sprawdzić popularność wyrażenia na przestrzeni dłuższego okresu. Wchodzenie w biznes, którym zainteresowanie ewidentnie spada, bez planu działania, jest bardzo ryzykowne. Naturalnie sporo dziedzin posiada swój własny kanał zbytu i nie zawsze jest to wyszukiwarka. Np. produkty luksusowe bardzo często nie są widoczne w wyszukiwarkach i trzeba szukać po nazwie firmy, a niekiedy nawet i po tym nie można ich znaleźć.

Powyższe narzędzia wykorzystuje się, kiedy posiadamy własną stronę bądź sklep internetowy. Samo posiadanie niewiele da, bo klienci takie strony muszą jeszcze znaleźć. Do tego służą działania z zakresu marketingu internetowego. Tam, gdzie są frazy o dużej konkurencji, samodzielne zdobycie pozycji będzie bardzo trudne i czasochłonne oraz wymagać będzie nie tylko dużej ilości rozmów, ale kapitału.

Dlatego bardzo istotna jest znajomość własnego produktu bądź usługi. Wiele rzeczy, które można wykonywać, nie wymagają posiadania strony internetowej i oprzeć je można np. na serwisach aukcyjnych bądź ogłoszeniowych. Tu wykorzystanie tylko jednego serwisu jest podejściem dość leniwym, w dodatku nie zawsze jest to miejsce, gdzie produkt lub usługa ma rzeszę odbiorców. Istotne jest poznanie jak największej ilości serwisów, również zagranicznych, w celu sprawdzenia, czy nasz produkt bądź usługa znajdzie zainteresowanie. Kiedy i tu nie znajdujemy informacji, ostatnim krokiem, który można samodzielnie wykonać są portale społecznościowe.

Portale społecznościowe posiadają wiele grup związanych z ogłoszeniami, czy nawet grupą produktów zbliżonych do tego, co chcemy oferować. Jeśli znajdziemy nawet ogłoszenia innych, nie jest to wyznacznikiem popularności – jest to błędne założenie – ale wielkości konkurencji. Aktywność pod postami i sposób wyrażania pozwala zauważyć, czy dany produkt cieszy się popularnością. Niestety nie pokazuje to ilości potencjalnych odbiorców.

Dopiero rozpatrując te informacje można mniej więcej ułożyć plan promocji i rozwoju działalności.