Biznes

Paradoks specjalistów

Od jakiegoś czasu można zauważyć, że system edukacji nie nadąża za rozwojem rynku pracy, technologii i w ogóle nowoczesnym życiem. Z roku na rok coraz więcej absolwentów szkół kierunkowych i uczelni wyższych nie pracuje w wyuczonym zawodzie. I nie chodzi tu tylko o najczęściej zadawane przez filozofów pytanie: „a może frytki do tego?”. Nie chodzi też o nietrafiony wybór kierunku nauki, o brak szczęścia albo uwarunkowania rynku pracy. Biolog w obecnych czasach musi być bardziej inżynierem, niż badaczem, dziennikarz – informatykiem, artysta – marketingowcem, a marketingowiec – psychologiem. Postęp nauki, techniki, komunikacji zmusza nas do samodzielnej nauki w ramach wielu dziedzin, o których nawet byśmy nie pomyśleli, wybierając kierunek studiów – zakładając, że ten wybieramy z myślą o przyszłej pracy i rozwoju.

Patrząc z drugiej strony – niestety wielu pracodawców szukając pracownika, wciąż patrzy w pierwszej kolejności na wykształcenie kandydatów, przeglądając CV. Ważniejszym jednak aspektem jest doświadczenie, a jeszcze istotniejsze często są zainteresowania i tak zwane „dodatkowe umiejętności”. To, że ktoś ukończył księgowość, ale prowadzi przeprowadzki w Warszawie, interesuje się historią i architekturą, nie musi oznaczać, że będzie idealnym księgowym, ale może oznaczać, że będzie świetnym przewodnikiem wycieczek po stolicy. Jeśli ktoś w czasie studiów na zarządzaniu produkcją kilka lat pracował jako ankieter, może oznaczać, że rewelacyjnie sprawdzi się w zawodzie wymagającym kontaktu z klientem, a niekoniecznie będzie dobrym brygadzistą w fabryce. Szukając odpowiedniego pracownika warto poświęcić czas na kilka spraw: dogłębną analizę wszystkich nadesłanych informacji w aplikacji, na spotkanie i osobistą rozmowę z kandydatem, a co najciekawsze – na danie możliwości zaprezentowania umiejętności. Co tak naprawdę wnoszą odpowiedzi na pytania „gdzie widzisz się za 5 lat?”. Co w ogóle to pytanie oznacza? Czego chcemy się dowiedzieć o kandydacie? Czy zamierza zmienić miejsce zamieszkania? Czy może chce wygryźć całą konkurencję w naszej firmie i pozbawić nas pracy, zajmując nasze stanowisko? Czy planuje dzieci – i czy to dobrze, czy źle? Czy naprawdę to jest istotne? Przecież nie można przewidzieć nawet, czy za 5 lat nasza firma nadal będzie istniała. Wystarczy taki kryzys, jak obecnie, nad którym nikt nie umie zapanować i którego nikt nie mógł przewidzieć. Zresztą nie jest potrzebny kryzys, sytuacja na całym świecie jest coraz bardziej dynamiczna, może się okazać, że już za rok będzie trzeba przeformatować cały profil działalności.

Więc może warto na ten proces spojrzeć inaczej: może ważniejsze jest to, czy dany kandydat będzie po prostu odpowiednia osobą na odpowiednim stanowisku. Czy ma potencjał, umiejętności, czy może wnieść coś nowego, pozytywnego do naszej firmy? Dlatego po pierwsze rozmowa osobista jest ważniejsza niż CV, po drugie trzeba się skupić na konkretach związanych z daną pracą. Specjaliście od marketingu pozwolić zaplanować niewielką kampanię, specjaliście analizy danych przedstawić realne wykresy sprzed trzech lat i poprosić o jego spostrzeżenia i zalecenia, potencjalnemu sprzedawcy dać do ręki nasz produkt i poprosić o jego prezentację, a bariście pokazać, co jest w których szafkach i poprosić o przygotowanie jego popisowej kawy.

Poszukując wymarzonej pracy też trzeba się postarać. Pisząc aplikację oczywiście trzeba napisać wszystko, co jest wymagane (choć czy na pewno?). Ale żeby zwrócić na siebie uwagę warto szczególnie zaznaczyć te elementy naszego doświadczenia, a przede wszystkim umiejętności, które nas predestynują do bycia tym idealnym kandydatem lub kandydatką. Nie warto rozpisywać się o swoim wykształceniu czy doświadczeniu w innej firmie, jeśli nie ma ono nic wspólnego z profilem pracodawcy albo nie wniesie nic do nowej nowej pracy. Warto natomiast napisać więcej na temat naszego zainteresowania w innej dziedzinie, które nas wyróżni spośród innych kandydatów i jak będzie mogło być ono przez nas wykorzystane w pracy, o którą się ubiegamy.

Jeśli rekruter będzie umiał spojrzeć na kandydaturę holistycznie, może to dać efekt w postaci długotrwałej i bardzo owocnej współpracy.

Autor: Katarzyna Grochólska

Similar Posts